Diego i Frida – nasza kwietniowa lektura

Być może widzieliście film „Frida” z 2002 roku, z zapadającą w pamięć kreacją Salmy Hayek.  A może wpadły Wam w oko obrazy samej Fridy Kahlo – w większości autoportrety, w których wyraża całe swoje cierpienie i miłość… A może znacie bliżej postać Diega Rivery, niepoprawnego kobieciarza i wielbiciela pierwotnej duszy Meksyku, a przy tym jednego z najznakomitszych meksykańskich muralistów? Podwójna biografia tej pary pióra francuskiego pisarza J.M.G. Le Clézio jest naszą lekturą kwietniową, z okazji Dnia Książki.

Sam autor jest laureatem literackiej nagrody Nobla z roku 2008. Urodzony w 1940 w Nicei, jest twórcą kilkudziesięciu powieści, esejów czy opowiadań. Z werdyktu Akademii Noblowskiej: “przeżywanie przygód poetyckich i zmysłowej ekstazy, badacz człowieczeństwa w głębi i poza panującą cywilizacją”. Skąd u Le Clézio zainteresowanie Meksykiem i małżeństwem malarzy? Odpowiedzi dostarcza jego biografia, noblista napisał mianowicie doktorat o kolonialnej historii Meksyku. Diego i Frida  wyszła we Francji dziesięć lat po obronie tegoż doktoratu.

Książka jest podwójną biografią – rodzaj nieczęsto spotykany. Koncepcja, jaka posłużyła do jej stworzenia i uzasadnienia, opiera się na fakcie, że życia Diega i Fridy były niezwykle ze sobą splecione, na wszystkich płaszczyznach. Dochodzi do tego rys historyczny starego Meksyku, z wielkim roztkliwieniem wspomina się kultury prekolumbijskie wciąż tam obecne, a stanowiące prawdziwą duszę tego kraju. Hasło tożsamości meksykańskiej, powrotu do korzeni, wielkiej mocy natury, było zawsze bliskie obojgu malarzom, co doskonale widać w ich twórczości. W ten sposob Meksyk – kraj o wielowiekowej kulturze i przebogatym, pełnym kolorów krajobrazie – staje się trzecim, równoprawnym bohaterem książki.

Z drugiej strony, co nie powinno dziwić, w biografii Fridy i Diega bohaterów drugo- i trzecioplanowych nie brakuje. Ciekawią przede wszystkim postacie zaangażowane politycznie: fotografka Tina Modotti z kochankiem, politycy (Trocki), wielcy kapitaliści (Rockefeller).  O warstwie społeczno-politycznej dowiemy się na pewno więcej na samym spotkaniu dzięki naszej wprowadzającej, Tamarze Filipiak.

Tę książkę czyta się trochę jak mural Diega Rivery, z uwagi na mnogość postaci i ich symbolikę. Z drugiej strony, odnajdziemy tu także głębokie studia psychiki, przede wszystkim Fridy Kahlo – i stąd ta biografia jest też jak jeden z jej intymnych, przesyconych emocjami autoportretów.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s